piątek, 7 stycznia 2011

...urodziny

Dziś są urodziny Moniki. Oczywiście osiemnaste:). Igorek, razem ze mną ma zawiązany na te okazję spisek. Postanowiliśmy przygotować mamie kilka niespodzianek i poprosiłem go kilka dni temu, zeby zachował wszystko w tajemnicy. Obiecał, że pary z ust nie puści...Najpierw podzielił się informacją o ciążącej na nim odpowiedzialności za tajemnicę z obydwoma babciami. Potem, dzielił się z każdym, kto odwiedza nasz dom a dodam, że tych ludzi jest dość sporo. W końcu, podszeł do Moniki i powiedział jej na ucho - "Mamuniu, masz jurto urodziny i robimy z Tatusiem i z Piką (Paulinką) laurkę dla Ciebie. Ale pamietaj, to jest tajemnica!!".
Zastanawiałem się co mógłbym tu napisać w taki sposób, żeby z jednej strony było to szczere a z drugiej nie brzmiało jak wyciągniete z taniego melodramatu. I to jest trudne, bo jesli ma się świadomość, że żyje się z najlepszą kobietą na świecie, to ciężko wpisać się jednocześnie w oba te założenia. Może więc ograniczę się do tradycyjnych w moim przypadku - Spełnień i dopełnień kochanie. Żebyś juz nigdy nie musiała pokazywac światu jak jesteś silna. Dla Ciebie, i dla nas, niech ta chwila trwa. Wiem, że to będzie spełnienie Twoich pragnień. I może jeszcze, żeby Twój mąż nigdy nie zapominał, że jesteś naj...:). Happy Birthday!!!

2 komentarze:

  1. Pani Moniko, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin,zdrowia,pomyślności.To prawda pani mąż ma rację jest pani NAJ, NAJ NAJ..ładniejsza, wspanialsza,szczęśliwsza.Dla mnie jest pani szczęśliwa Matka Polka.Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. PIKA (czyt.Paulinka)
    dla najbliższych dzięki Igorkowi już zawsze będzie Piką.
    Wspaniała 11 letnia rezolutna dziewczynka, którą życie już mocno doświadczyło.
    W ciągu 3 lat straciła 3 kochane osoby.
    Najpierw dziadek dla którego Pika była oczkem w głowie (jedyna wnuczka)pierwszy i ostatni zawał na ukochanej działce Piki, miał 57 lat.
    I trauma.
    A potem choroba nowotworowa ukochanego tatusia(wstępnie podejrzenie o białaczkę)
    7 godzin pod blokiem operacyjnym w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie cudowny prof. Składzień, dr Oleś , dr Kurzyński, chemia, naświetlania.
    Powrót do domu.
    Wspólnie spędzili 10 urodziny Piki (4październik 2009)i wspólne zapalanie świeczek na torcie,
    a po 2 tygodniach 18 października Sławek będąc cały czas przytomny powoli odszedł na zawsze mając tylko 33 lata.
    Najdroższym prezentem dla śmiertelnie chorej osoby to jest ofiarowany bezczenny nasz czas i tak też postępowała dzielna Pika (żywe odbicie Sławka).
    A jak dziecko przeżywa smierć ojca co czuje, mysli, czyni to już inny rozdział życia Piki.
    Jakby tego losowi było mało to dziecko przeżywa następną smierć drugiego dziadka i też choroba nowotworowa , który budził codziennie do szkoły,
    miał też tylko 57 lat.
    TRAUMA za TRAUMĄ
    Jesteśmy bezsilni wobec opaczności i woli Boga pytam dlaczego życie pisze tak dramatyczny scenariusz nie szczędząc dzieci.

    Czytając Wasz blog to jak bumerang wracały kolejny raz przeżycia z ...duszy... ciała... i umysłu...

    Wszystkiego NAJ, NAJ
    to prawda kochamy wciąż za mało i stale za późno

    OdpowiedzUsuń